Soja – fakty i mity

Bardzo wiele mitów narosło wokół tego małego ziarenka jakim jest soja. Jedni ją wychwalają, inni się jej boją. Komu powinniśmy wierzyć?

Właściwości odżywcze soi

Chińczycy spożywają soję od ponad 1100 lat p.n.e. Następnie opanowała ona Japonię, a w XVI wieku Europę.  Obecnie uprawiana jest głównie w USA, Argentynie i Brazylii. Zawiera pełnowartościowe białko, nawet do 70%, w składzie aminokwasowym bardzo podobne do tego zwierzęcego. Zawiera nawet do 20% tłuszczu, a 100g ziarna to 385 kcal. Wśród zwolenników słynna jest jednak ze swoich właściwości odżywczych. Bogata jest w wielonienasycone kwasy tłuszczowe, w korzystnym stosunku do tych jednonasyconych. Jest także bogatym źródłem składników mineralnych, magnezu, żelaza, potasu i witamin z grupy B. Niestety zawiera także dużo goitrogenów, czyli substancji utrudniających przyswajanie jodu, niewskazana jest więc dla osób z niedoczynnością tarczycy.

Soja tylko dla wegetarian?

Ze spożyciem soi najbardziej kojarzeni są wegetarianie i weganie. Służy im ona jako pełnowartościowy zamiennik mięsa. Z soi można zrobić niemal wszystko. Spotkasz ją najczęściej w postaci serka tofu, mleka sojowego, pasztetów czy kotletów sojowych. Co ciekawe, pojawia się również często w mięsnych i mlecznych wyrobach. Ma właściwości wiążące wodę, dlatego jest stosowana w produkcji wędlin, jest składnikiem koncentratów spożywczych i gotowych produktów.

Nie bój się o swoją męskość

Jednym z najpopularniejszych mitów dotyczących skutków ubocznych jedzenia soi jest utrata przez mężczyzn męskości. Spadać ma ich poziom testosteronu, cierpieć moją na ginekomastię, czyli rozrost gruczołu piersiowego, zmniejszenie owłosienia i zaburzenia potencji. Związane jest to z fitoestrogenami, związkami roślinnymi pochodzącymi z soi, podobnymi do estrogenu. Zmniejszają one ryzyko zachorowania na miażdżycę, choroby serca i nowotwory. Pozwalają kobietom lżej przechodzić menopauzę. Na mężczyzn działać mają niekorzystnie. Prawda jest jednak taka, że mężczyzna musiałby jeść soję systematycznie w ogromnych ilościach, żeby mogła w jakikolwiek sposób mu zaszkodzić.

A co z GMO?

Kolejnym mitem jest genetyczna modyfikacja soi, która sprawia, że staje się ona zagrożeniem dla człowieka. Genetycznie modyfikowana soja stosowana jest do karmienia zwierząt hodowlanych, stąd znaleźć może się w mięsie i przetworach mlecznych. Mleko sojowe, tempeh i tofu nie są genetycznie niemodyfikowane.

Jedz soję z umiarem

Wszelkie badania dotyczące szkodliwości soi nie są do końca sprawdzone, a kolejne doniesienia medialne nie zostają potwierdzone. Warto jeść więc soję w odpowiednich ilościach. Przynieść może nam wtedy dużo korzyści. O soi nie powinni zapominać zwłaszcza wegetarianie i weganie, którzy dzięki niej uzupełniać mogą poziom białka.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *